• Papugi

    „ (…)Pióra papug o różnej barwie, są niby kwiaty, których ktoś narwie,” Jan Brzechwa

    Więcej

  • Nasze Ptaki

    Przedstawiamy gatunki, jakie posiadamy w hodowli

    Więcej

  • Ciekawostki

    Rozmiary obrączek, i inne ciekawe i przydatne rzeczy w hodowli

    Więcej

  • Budowa wolier

    Nasze realizacje

    Więcej

  • Ptaki Grzebiące

    Naszą egzotyczną hodowlę dopełniają także Olśniaki himalajskie oraz bażanty.

    Więcej

Ogrody zoologiczne – takie same, a jednak różne

Ogrody zoologiczne – takie same, a jednak różne

Ogrody zoologiczne – takie same, a jednak różne

Nie ma na świecie człowieka, który choć raz nie odwiedziłby ogrodu zoologicznego. Ja sama jestem
osobą, często goszczącą w takowych miejscach. Zwiedziłam kilka z nich. Kilka… to zbyt duże słowo.
Diergaarde Blijdorp w Rotterdamie znajduje się na pierwszym miejscu mojej zoologicznej listy.
Powala on wręcz na kolana swoim ogromem i różnorodnością gatunkową, a wszystko w centrum
miasta! Drugim ogrodem, lecz nie ze względu na swoją wielkość, jest Ogród zoologiczny w Opolu, do
którego powracam, co rok. Muszę przyznać, że ma on swój urok, który sprawia, że nie potrafię mu się
oprzeć. Trzecim i ostatnim w mojej krótkiej zoologicznej historii jest słynne wrocławskie Zoo. Duże,
aczkolwiek z duszą, które zostało bardzo naznaczone przez upływający czas.

Na początek może powiedzmy sobie, czym właściwie jest Ogród zoologiczny i co jest jego zadaniem?
Słownikowa definicja z Wikipedia mówi, że jest to „teren zagospodarowany, gdzie przetrzymywane
są oraz eksponowane publicznie żywe zwierzęta gatunków dziko występujących. Ogród zoologiczny
ma pełnić przede wszystkim rolę edukacyjną i rekreacyjną, oraz zachowującą gatunki przy życiu.”
Surowe, aczkolwiek „naukowe”. Lecz czy tak powinny wyglądać ogrody zoologiczne? Co jest
ważniejsze? Utrzymanie rzadkich gatunków przy życiu, czy zapewnie rozrywki zwiedzającym?

Istnieje wiele miejsc, gdzie na pierwszym planie stawia się potrzeby zwierząt. Opiekunowie z
pieczołowitością doglądają swych podopiecznych, poświęcając im swój czas i uwagę. Przyjemnie
spaceruje się gdzieś, gdzie dla poprawy warunków życia wszystkich pupili dokonuje się wielu zmian
i remontów. Wiadomo, finanse grają w tym przypadku pierwsze skrzypce, dlatego tym bardziej
podziwiam tych wszystkich ludzi podejmujących jakiekolwiek działania.

Dla wielu zwiedzających jest to jedynie miejsce rozrywki, gdzie nie potrzeba zachowywać się z
należytym szacunkiem. Moi drodzy, gdy w pobliżu znajdują się tabliczki z napisem „Prosimy o
zachowanie ciszy” należy się do tego jak najbardziej dostosować! Niestety, zazwyczaj bywa na
odwrót. Ludzie odwiedzający Zoo nie zaprzątają sobie głowy tym, że zwierzęta najnormalniej w
świecie boją się hałasu, a to z kolei źle wpływa na ich zdrowie i samopoczucie. No, ale przecież
zapłaciliśmy za bilety i możemy robić, co tylko chcemy. Nic bardziej mylnego. Kiedy ktoś odwiedza
nasz dom, zależy nam na tym, aby zachowywał się spokojnie i z szacunkiem, zależy nam na tym, aby
nie naruszono naszego zacisza domowego. Tak samo jest w Ogrodach zoologicznych. To my jesteśmy
gośćmi i to my powinniśmy dostosować się do panujących tam zasad, nawet, jeśli za to płacimy.
Należy zachowywać się spokojnie, a co najważniejsze cicho.

Bardzo ważni są także pracownicy, bez których Ogrody zoologiczne by nie istniały. Ważni są oni i
ich podejście do podopiecznych. Nie każdy nadaje się na opiekuna dzikiego zwierzęcia. Wszystkie
zwierzęta, te małe i te duże, te łagodne i te niebezpieczne, wszystkie one mają uczucia, a przez to
bardzo łatwo je skrzywdzić. Tak jak wcześniej mówiła słownikowa definicja Ogród zoologiczny ma
również na celu utrzymanie przy życiu gatunków na skraju wyginięcia. Idealnym przykładem tak
cudownej działalności jest rezerwat przyrodniczy Al Wabra niedostępny dla zwiedzających, gdzie
wspiera się rozmnażanie gatunku niezwykle rzadkiej papugi, Ary modrej, która praktycznie rzecz
biorąc nie występuje na wolności.

Istnieją jednakże miejsca, które minęły się z powołaniem. A takowym przykładem jest Zoo w
Mendozie, gdzie mieszka Arturo. Arturo jest najnieszczęśliwszym niedźwiedziem polarnym na ziemi.
Władze ogrodu nie dokładają nawet najmniejszych starań, aby poprawić warunki życia cierpiącego
niedźwiedzia. Miś jest niezwykle zaniedbany, jego sierść to jeden wielki kołtun, wybieg jest za ciasny,
a basen za płytki. Z dnia na dzień Arturo popada w coraz to głębszą depresję, a to z kolei wielkimi
krokami prowadzi do obłędu. Argentyna nie jest odpowiednim miejscem dla niedźwiedzia polarnego,
cierpiącego już od 28 lat. Skoro władze zdecydowały się na takowy krok, powinny dołożyć wszelkich
starań, mających na celu poprawę warunków życia ich wymagającego podopiecznego.

Drugim przypadkiem nieodpowiedzialnego i odrażającego postępowania są poczynania władz
kopenhadzkiego zoo, gdzie w tym roku pozbawiono życia młodą, półtoraroczną żyrafę. Powód? Zbyt
duża ilość żyraf na wybiegu, a co za tym idzie? Zbyt mały wybieg i niechęć jego rozbudowy. Wiele
ogrodów z całej Europy walczyło o zwierzę, nawet ten znajdujące się w Krakowie. Niestety, nie udało
się uratować Mariusa, którego zastrzelono, a następnie poćwiartowano na oczach zwiedzających.
Podobnie było w przypadku zdrowych, pełnych sił lwów, których pozbyto się w tak okrutny sposób
jedynie w celu „odświeżenia” materiału genetycznego wewnątrz wybiegu. Absurd moi drodzy,

To wszystko nie mieści się w głowie i napawa odrazą. Jak ludzie, istoty rozumne i uczuciowe mogą
dopuszczać się takich czynów? Przecież zwierzęta mają serca, mają dusze. Istnieje wiele sposobów na
rozwiązanie tego typu „problemów” i na pewno są one humanitarne. Nie sztuką jest inkasować setki
tysięcy za bilety zwiedzających. Ogrody zoologiczne maja być instytucją edukacyjną i rekreacyjną, lecz
przede wszystkim chroniącą życie wszystkich zwierząt, tych dużych i tych małych. Wniosek nasuwa
się sam. Nie warto pozostawać obojętnym na krzywdę innych. Nie można krzywdzić i pozbywać
się zdrowych, silnych zwierząt, ponieważ ich ratunek okazuje się „nieopłacalną” inwestycją. Kiedy
podejmujemy się czegoś powinniśmy wykonywać swoje obowiązki należycie, a zyski powinny być
dla nas na ostatnim miejscu. O co właściwie walczymy? O życie, które jest cudem, czy o pełne
portfele nieodpowiedzialnych ludzi? Mam nadzieję, że takie postępki wzbudzają w Was taką samą
odrazę jak we mnie i że niedługo wszystko poprawi się na lepsze, a nieodpowiedzialnych ludzi, na
nieodpowiedzialnych stanowiskach dosięgnie ręka prawa i wymierzy im należytą karę.

Małgorzata Wojciechowska


Zostaw wiadomość.

*

Twój adres email nie będzie opublikowany. Pola z gwiazdką są wymagane. *

*